Jest za co dziękować.


Szamocińskie święto plonów miało szczególną oprawę. A wszystko z dwóch powodów – pięknie przygotowanego własnymi siłami dożynkowego obrzędu i dość rzadko spotykanych starościny i starosty dożynek. Zgodnie z tradycją szamocińskie świętowanie, zorganizowane w sobotę, rozpoczęło się od mszy św. dziękczynnej, odprawionej w miejscowym kościele przez ks. proboszcza Leszka Marciniaka. W czasie mszy złożone zostały dary żniwne i poświęcony został żniwny wieniec. Po nabożeństwie ulicami Szamocina przeszedł dożynkowy korowód, prowadzony przez Orkiestrę Dęta pod batutą Dariusza Sobieralskiego. Główne uroczystości odbyły się na Targowisku Miejskim. Przed starostą i starościną dożynek, którymi w tym roku byli burmistrz Eugeniusz Kucner i jego żona Małgorzata, przedstawiony został obrzęd dożynkowy, przygotowany przez zespoły „Babie Lato”, Pogodna Jesień” i „Notecianie”, pod artystycznym kierownictwem Marii Zdunek. Obrzęd zakończył się przekazaniem starostom chleba upieczonego z tegorocznych zbiorów, którym następnie dzielono się z wszystkimi uczestnikami uroczystości...
Więcej w NTCh

Autor: Ryszard Cichocki| dodano: 2010-09-02
Wszystkie artykuły są własnością "Nasz Tygodnik"
Adres artykułu: http://nasztygodnik.pl/artykul__2804.html
cofnij