Znowu o włos od śmierci.


Mieszkaniec Lipin w powiecie chodzieskim może mówić o cudzie. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym niedaleko Chodzieży wjechał wprost pod pędzący pociąg. Lekko ranny 49 - latek trafił do szpitala. Jego ford nadaje się jedynie na złom. Policjanci z Chodzieży zabezpieczający miejsce wypadku mówią, że śmierć i tym razem była bardzo blisko. Do wypadku tego doszło w niedzielę około godziny 17.25 na lokalnej drodze z Chodzieży do Stróżewa. Mieszkaniec Lipin, 49 - letni mężczyzna, kierujący dostawczym fordem, wjechał wprost pod pędzący pociąg relacji Poznań - Piła. Lokomotywa po uderzeniu w auto przeciągnęła je kilkaset metrów dalej pomiędzy słupami trakcji. Sprawca zdarzenia wyszedł z wypadku jedynie potłuczony, z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Karetka pogotowia odwiozła go do szpitala. Wpociągu nikomu nic się nie stało. Od strony technicznej lokomotywa została jedynie nieznacznie uszkodzona. Zarówno maszynista jak i kierujący, byli trzeźwi...
Więcej w NTCh

Autor: asp. szt. J. Górski| dodano: 2010-09-02
Wszystkie artykuły są własnością "Nasz Tygodnik"
Adres artykułu: http://nasztygodnik.pl/artykul__2803.html
cofnij