Drugi plan.


„Cudze chwalicie, swego nie znacie" - powiedzenie to odnieść można do różnych sytuacji, między innymi do wiedzy o tym, co posiadamy na zdjęciach wykonywanych przez nas w bardzo różnych sytuacjach i z bardzo różnych okazji. Dla wykonujących zdjęcie najważniejszym najczęściej obiektem są fotografowane osoby, czasem też, choć znacznie rzadziej, zwracają oni uwagę na tak zwany drugi plan, czyli na tło, na którym osoby te występują. I to tło właśnie po wielu latach może mieć większą wartość historyczną niż fotografowani ludzie, którym nie chcemy oczywiście niczego ująć, szczególnie jeśli są to nasi przodkowie, dalsi krewni czy znajomi. Jako ilustrację tej tezy prezentujemy dziś zdjęcie wykonane na ulicy Zamkowej przed 1939 rokiem - fotograf chciał zrobić pamiątkę swym prawdopodobnie przyjaciołom i zupełnie do głowy mu nie przyszło, że robione przez niego zdjęcie stanie się za lat kilkadziesiąt dokumentem, rarytasem z racji właśniedrugiego planu...
Więcej w NTCh

Autor: Henryk Zydorczak| dodano: 2010-09-02
Wszystkie artykuły są własnością "Nasz Tygodnik"
Adres artykułu: http://nasztygodnik.pl/artykul__2801.html
cofnij